FANDOM


Mroczna strona żywiołow

Dawno, dawno temu, gdy jeszcze żaden człowiek w Margonem nie przeczówał zbliżającej się Wojny Magów, w rzece Yss kąpało się małe dziecko. Nad brzegiem rzeki siedziało małżeństwo: Makina i Alanil. Z uśmiechem patrzyli, jak ich dziecko pluska się w rzece. Gdy tak sobie siedzieli, Alanil opowiedział swej wybrance o dręczących go dziwnych snach, w których słyszał krzyk ludzi, widział ogniste kule po czym nastawała ciemnośc, Podzielił się swoim niepokojem z Makiną, która wnet go uspokoiła. podczas rozmowy nie zauważyli, jak pewna niebieska istota wynusza się spod powierzchni i porywa ich syna... Stary generał krzyczł ze złością do swojego oddziału. Oburzyła go wielce ospałośc swoich żolnierzy, którzy z karzdym krokiem zwalniali tępa pomimo że byli blisko celu. W Przełęczy Dwóch Koron mieli rozbic obozowisko, jednakże po dotarciu na miejsce oddział zainteresował dziwne odgłosy dochodzące z pobliskiej groty. Szybko postanowili sprawdzic źrudło tych nieprzyjemnych dźwięków. Tutejsza ludnośc mogła byc zagrożona przez mieszkającą w jaskini bestję. Postanowiono jednogłośnie, że naleźy ją wyeliminowac. Generał wszedl do jaskini. Jego oczom ukazała się mała grota w której po ziemi pełzały jakies stworzenia, a z góry spoglądały na nich nieówne nietoperze. Szybko znaleźli przejście do następnych, niżej położonych poziomów. Ruszyli, uważając aby nie zostac zatakowanym przez nietoperze. Gdy weszli przez przejście ich oczom ukazała się wielka sala pełna ognia. Generał z przerażeniem zobaczył, jak sunie ku nim wielkie ogniste stworzenie. Wydał rozkaz odwrotu ale było za późno. Stwór dopadł żołnierzy...